Czytam i oczom nie wierzę. Jan Rokita złamał prawo, a dziennikarze przedstawiają to jako napaść złych Niemców na Polaka. O Jarosławie Kaczyńskim i jego oświadczeniu, że w tej kwestii potrzebna jest interwencja rządu nawet nie wspominam.
Czytam i oczom nie wierzę. Jan Rokita złamał prawo, a dziennikarze przedstawiają to jako napaść złych Niemców na Polaka. O Jarosławie Kaczyńskim i jego oświadczeniu, że w tej kwestii potrzebna jest interwencja rządu nawet nie wspominam.
Ale o co tak konkretnie Ci chodzi?
w bramie facet leje babę,tłumek się przygląda,nagle ktoś występuje z tłumku i dalej odciągać chłopa od baby a ta wtedy,skoczyła gościowi na plecy i okłada go pięsciami, i wrzeszczy:co się h... wie..... w małżeńską kłotnię,wypi..... stąd bo milicję wezwę.
Ale za jedno podziwiam ich bezapelacyjnie - prawo traktują absolutnie poważnie!
Pozdrowienia
Kaczyński nie byłby sobą gdyby nie wykorzystał nadarzającej się okazji zdobycia punkcików politycznych u wiadomej klienteli wyborczej, kupującej na ślepo resentymenty do Niemieców. Cyniczny w zdobywaniu zwolenników Kaczyński kalkuluje politycznie bez zawracania sobie d.... elementarną przyzwoitością.
Ciekawa jestem, czy to całość nagrania. Jakoś mi się nie chce wierzyć, by ktoś utrwalił jedynie ostatnie 30 sekund wydarzenia z udziałem - bądź co bądź - znanych publicznie osób.
Może i to wszystko to prawda co autor pisze, ale to teoria
Nie mamy wizerunku JMR jako alkocholika, narkomana czy nawet niezrównoważonego psychicznie faceta , który szukałby guza ,gdzieś w świecie.
Jeśli była pyskówka to nie powód traktowania pasażera jak menela tylko dlatego ,że jest Polakiem.
Jeśłi poszukać w ostatnich latach w prasie to prasa dość dużo pisze o polsko-niemieckich zatargach.Oj jest tego dużo i wpisuje się to w pewno pasmo naszych wzajemnych uprzedzeń.
ps.No niech by Rokita był Zydem i podróżował z Zydówka.Sama Merkel zabrałaby głos i przepraszała starsze żydowskie małżeństwo.
Wieszanie plaszcza na fotelu, niezastosowanie sie do polecenie stewardesy, popchniecie stewardesy, niezastosowanie sie do polecenia kapitana.
Zdecyduj się chłopie. Prawo czy przepisy?
A jakby nasz "dziennikarz" "ujął" temat gdyby:
PS: "Ale o co tak dokładnie chodzi?" Zuuuper ripostah!
>Jan Rokita swoim absurdalnym zachowaniem ... Narobił też wstydu Polsce, bo jest byłym posłem.
Bez przesady.
Będzie Pan uprzejmy wskazać konkretne normy prawne, które Rokita naruszył?
Pytam z ciekawości, bo wiem, że takiego oskarżenia prosto w twarz dziennikarski cienias, jak Pan, w życiu by mu nie rzucił.
w wierszu pt.Bagnet na broń.
Takiego nagromadzenie kretynów i idiotów, jak w Nesweeku, trudno szukać. Od dawna nie znalazłem jednego sensownego tekstu autorrstwa dziennikarzy tego szmatławca.
Osiecki wydał wyrok, nie znając faktów, wystarczy, że oskarża policja państwa, którego właściciel jego gazety jest obywatelem. Tfu!
i wpadnij w konflikt z ich obywatelem, wtedy zobaczysz jak traktują prawo. Deutsche iber alles, szkop ma zawsze rację.
"A jakby nasz "dziennikarz" "ujął" temat gdyby: "
GDYBY Matka Narodu powila trojaczki to Prymas nazywalby sie: Kaczynski.
Pozwolicie że sparafrazuję polskiego klasyka ... / ostatnio jakiś zagraniczniak napisałbył jego biografię / :)
"Odpieprzcie sie od Janka"
Niemcom non posumus i koniec rozmowy :) dali mu zakaz stadionowy tzn. pokładowy Lufthanssy, a kto by tam latał z tymi faszystami ...:)
Galicja z Jankem z Marią i z Władysławem !!! a i z Nelly też kapelusze z głów...
Takie bezrefleksyjne, niczym niepotwierdzone wynurzenie
"Czytam i oczom nie wierzę. Jan Rokita złamał prawo"
stawia pana w zlym swietle jako dziennikarza.
Eeeee tam, nuuudne. Bolszewik ma zawsze zakodowane czym wytrzeć sobie gębę. Kościół pierwszy na liście. Zieeeew.
'Jak ktoś ma bilety do klasy ekonomicznej - to nie ma prawa wejść do biznesowej, nawet po to żeby zostawić tam swoje rzeczy'
Kompletna bzdura. To lezy w gestii przewoznika i nie jest okreslone prawem.
Slyszal pan o zasadach fizyki i o tym dlaczego nie za dobrze jest w locie biegac w te i we wte po samolocie zwlaszcza w linii dziob - ogon?
Facet narobił obory za granicami kraju na pokładzie rejsowego samolotu, gdzie nie ma prawa się ani pętać, ani czegokolwiek rozwieszać, czy przewieszać - szczególnie pomiędzy klasami. Szkoda, że nie usiłował wepchać się na fotel klasy biznesowej z biletem klasy ekonomicznej.
Żena!
nie Pana akurat
wina, ale
jeszcze jeden artykol na gorze o tym samym i tak samo?
jezeli nie ma miejsca w schowku nad glowa
jest wolne miejsce obok
bilet sie kupilo
jest brakiem zyczliwosci nie pozwolic tam gdzie jest miejsce odlozyc plaszcza
czy naprawde ktos ma do tego watpliwosci?
"i podobno mój kolega po piórze"
Pan Rokita to oryginal, i dlatego z zderzeniu z niemcami: nie wolno nie pytaj dlaczego - mieszanka wybuchowa
ale dlatego niezaleznie od pogladow, jego czytam chetniej, niz walkujacych w kolko to samo w ten sam sposob
Na pewno! JMR, jako wierny sojusznik Tuska, wywolal cala afere, aby odwrocic uwage od kryzysu, komisji Olewnika i sprawy zamordowanego Polaka!
...ufff....wreszcie głos rozsądku...już myślałem, że tylko ja dziwię się temu zbiorowemu szaleństwu jakie rozpętało się w obronie poszkodowanego małżeństwa Rokitów. Będąc jednak sprawiedlwym muszę przyznać, że usłyszałem dziś jedną rozsądną wypowiedź ust polityka, wypowiedział ją poseł Martyniuk. Jego zdaniem rząd RP powinien wystosować ostrą notę protestatacyjną do Kanclerz Merkel, ponadto Polska powinna wyjść z inicjatywą w zakresie prawodawstwa unijnego, zmuszającą linie lotnicze do zatrudniania szatniarzy na pokładach samolotów, którzy wydawaliby numerki za pobrane okrycia wierzchnie itd...
Ale żeś napisała!
A chwilę przed Monachium ile Rokita znaczył dla PO? Bo moim zdaniem tyle co resztki zeszłorocznego śniegu.
Dużo więcej znaczy dla polskiej filii Axel Springera.
to samo zaczynam juz przeklejac komentarze:
jezeli nie ma miejsca w schowku, to normalny czlowiek, czytaj 'nie stewardesa lufthansy', nie widzi problemu w tym, ze ktos kladzie plaszcz na wolnym miejscy, jetst to zwykla zyczliwosc, ktorej przepisy nie reguluja - nawet niemieckie
wzywanie w tej sytuachi policji to juz smiesznosc
skuwanie kajdankami i rzucanie na ziemie - wrednosc
brak zyczliwosci wobec klienta jest widocznie znakiem firmowym lufthansy
rzecz raczej humorystyczna bo niemcow i tak w tydzien zmienic sie nie da
Pan Rokita to orginal, srednio odbierany w krajach gdzie sczytem orginalnosci dokonanie wyboru z ktorej strony wbijemy zeby w bokwursta
jw
1. Do większości samolotów, w tym w szczególności Lufthansa Regional wchodzi się przednim wejściem. Jest kilka wyjątków (np ATR)
2. Szafy są z przodu samlotu
3. Często są wieszaki Z BOKU fotela na np. marynarkę.
Co do oceny zarzenia to np. Dziennik prezdstawił jakiegoś świadka - rozumiem, że Newsweek nie potrzebuje
Sadurski. Pewnie wszystko przez te 12letnia odsiadke w Sejmie.
Jak na razie nie ma jeszcze wspolnego prawa europejskiego ani wspolnych wiezien.
Lufthansa na mocy prawa niemieckiego ma przewage niemieckich udzialowcow. W zwiazku z tym reprezentuje niejako interes narodowy.
Coz zapewne powinna w zwiazku z tym zabiegac o reputacje swoich uslug.
Z cala jednak pewnoscia nie potrzebuje paneuropejskich pismakow sejmowych w roli ochotnikow na zbawicieli.
Gdybysmy mieli sprawniejszy rzad korzystalibysmy z wielopasmowych autostrad co bywa przyjemniejsze od podrozy samolotem.
zgadzam się z Osieckim. ja na miejscu Rokity zapadłbym się pod ziemię ze wstydu po urządzeniu takiej histerii a on się z tym jeszcze obnosi jak cierpiętnik.
ŻENADA
A chociażby ten:
Prawo lotnicze, art. 115, par.2
Wszystkie osoby obecne na pokładzie statku powietrznego są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy.
Dowódca kazał Rokicie wyportalać z samolotu, czego pasażer z Krakowa nie był łaskaw uczynić.
To w Monachium w samolocie Lufthansy obowiązuje polskie prawo? A gdyby kapitan kazał Ci wyjąć fiuta, albo skakać bez spadochronu, to wykonałbyś jego polecenie?
skrobac.Zaszyles sie gdzies miesiac i bylo z tym wszystkim b.dobrze.Nie psuj tego.
Sorry, ale nie znam niemieckiego na tyle, by czytać normy prawne. Zdawałeś się kwestionować to, że Rokita niewypełniając poleceń załogi złamał prawo. W ramach darmowej edukacji prawnej wskazałam Ci przepis, który zobowiązuje pasażera do podporządkowania się poleceń załogi.
Fiuta nie wyjęłabym z przyczyn, że tak powiem, zasadniczych.
nie tylko od strony prawniczej
żenada
ps. a do Rokity dalej mi niż Osieckiemu bez wątpienia - dla jasności
A skąd mam u licha wiedzieć, jakiej Ty płci jesteś?! Dobrze wiesz, że to był jedynie przykład.
Prawa złamać nie sposób. Konkretne przepisy (normy) prawne i owszem. Dobrze, by dziennikarz mieszkający od lat w polskim Sejmie, też o tym wiedział. To w ramach przedszkolnej edukacji prawnej.
Wyrywanie z kontekstu przepisów prawnych świadczy jedynie o niedojrzałości osoby nimi się posługującej. Rzeczony przepis daje dowódcy statku olbrzymią władzę, ale tylko w określonych sytuacjach. W szczególności nie jest to imperatyw bezwzględny, o czym świadczy przykład z fiutem (czy inną częścią ciała).
Kapitan jest tu swoistym sędzią i w tym sensie ma przewagę nad resztą. Pamiętać należy jedynie, że - podobnie jak sędziowie - nikt na tej planecie nie jest nieomylny. Z pewnością Rokita jest w trudnej sytuacji, albowiem istnieje zasada domniemania zasadności działań kapitana. Ale nie przesądzałbym ostatecznego wyniku. Standardowa grzywna, od której Rokita odwoła się zapewne do sądu, nie przesądza o ostatecznym wyniku.
Pozdrawiam
Boze - rozumiem, ze isnieje cos takiego jak przywiazanie do jakiejs partii. ALe sprobujcie sie od tego oderwac. Rokita zlamal prawo, lamiac chocby ustawe o prawie lotniczym. I zadne krzyki nie zmienia tego.
Widocznie za długo pan siedzi w sejmie. Pana teksty są mniej dziennikarskie niż Rokity, w końcu do niedawna czynnego polityka. Trącą na kilometr zacietrzewieniem typowo politycznym, nawet w tematach niepolitycznych. Kolejny już raz czytam pana teksty, w których zajmuje pan stanowisko tym bardziej radykalne, im bardziej brak panu znajomości sprawy. Ręce opadają.
Dziekulemy brawami kapitanowi aeroplana za udane ladowanie tylko w Warsaw inflight. London, Paris, New York, etc oklaski sa No No. Faux Pas.
Na gorze po prawej stronie na czerwono jest definicja bloga. Tam jest wyjasnione czym rozni sie tekst dziennikarski od wpisu na blogu
Pewnym ludziom nikt nie wmowi, ze czarne jest czarne, a biale jest biale. Zadne apele tu nie pomoga.
Mozna tylko patrzec z boku i obstawiac, jakie wyzyny absurdu osiagna. Pani Romaszewska obok dala dobry przyklad (obywatel kontra bezduszna machina, Kafka, Proces - te klimaty, dobrze ze nie 1984), ale pewnie znajdzie sie jakis lepszy model.
Kiedyś, lecąc na trasie Amman-Kair liniami jordańskimi "ALIA" byłe świadkiem jak steward przed startem własnymi rękoma wyrwał jakiemuś Egipcjanowi papierosa z ust i zgasił w jego własnej kawie.
Co prawda z Janem Rokitą, aż tak bezczelnie nie postąpiono, ale personel Lufthansy niestety dość często z pogardą i wyższością odnosi się do - delikatnie nazwijmy to - nie niemieckojęzycznych.
Rokita mi ani brat, ani swat, ale choć uważam go za wielkiego bufona i megalomana toć przecież nasz rodak.
Dlatego nóż mi się w kieszeni otworzył jak po telefonicznej relacji Pana Jana i informacji, że niemieccy policjanci nazwali go "otworem w męskim odbycie" ubawiony redaktor Kuźniar z TVN24 ze swoim ironicznym uśmieszkiem kretyna spojrzał w kamerę, czyli w nasze, widzów oczy i wypowiedział z zadowoleniem "DUPEK".
Następnie połączył się z niemieckim korespondentem Wojciechem Hermesem i już wspólnie nabijali się z Rokitów.
Prawdziwy DUPEK to jest dla mnie Sławomir Kuźniar.
A PAn kim jest? Mam nadzieję, że dowie sie PAn od blogerów.
Zgoda. Sądziłem jednak, że perspektywa dziennikarskiego stolika zobowiązuje.
"Boze - rozumiem, ze isnieje cos takiego jak przywiazanie do jakiejs partii. ALe sprobujcie sie od tego oderwac"
I kto to pisze?
Kabaret Panie , kabaret.
A nie bylo zakazu palenia w samolocie?
Może i Rokita nie zachował się najlepiej (nie chodzi o płaszcz tylko o trzymanie się kurczowo fotela), ale cała sprawa śmierdzi z daleka. Gdyby to był zwykły pasażer to nie miałby żadnych szans. Jedynie co można zrobić to nie latać określonymi liniami. Ja tak robię...
Jezu...obuźże sie bystry dziennikarzu.
Świat nie rozpoczął się wraz z dniem przyjścia na świat Jana Osieckiego.
Kiedys tez latały samoloty i nawet linie lotnicze Jordanii nazywały się ALIA, na cześć żony króla Husajna. Dziś juz się tak nie nazywają.
Na prawdę bystrośc pańska jest porażająca.
A co ma nazwa linii do zakazu palenia? Notabene dosc dobrze wiem co to za linia. Po trzecie w czasach kiedy nawet mozna bylo palic w samolotach to i tak w czasie startu i ladowania obowiazywal zakaz palenia.
Przepisy dotyczace zachowania na pokladzie sa dokladnie takie same we wszystkich linia lotniczych. Sa to wspolne przepisy IATA
... (przyznam się szczerze, jeszcze ani razu nie trafiłem na tekst Jana Rokity) ...
Ja bym się głośno do tego nie przyznawał.
Ciepło...ciepło...choc podejrzewam, że obwody się grzeją.
Ulżę Panu.
Dlatego, że w czasie sartu nie wolno było palić to mu własnie kiepa w kawie utopili. Daj Pan juz spokuj bo moja 16 letnia córak stoi obok mnie i pokłada się ze śmiechu.
Już wiem, że na pewno nie zostanie dziennikarzem. Dzięki Panu.
pozdr
A niby dlaczego? Jest jakis obowiazek szukania i czytania wszystkich tekstow Jana Rokity?
ALez to oczywista oczywistosc, ze nie wolno bylo palic w trakcie startow i ladowania. Nie wiem co Ci chodzi. Bo to co piszesz nie ma zwiazku ani z tym wpisem ani komentarzami pod nim.
Widzę, że Polacy dochodzą już do takiego etapu, że zaczną niedługo bronić interesów Luftwaffe.
pozdr
1. Generalnie mozna trzymac plaszcz lub nawet przypieta torbe na siedzeniu. Zakaz dotyczy tylko rzedow przy wyjsciach awaryjnych.
2. O zakazie wchodzenia do klasy biznes nie slyszalem. Szczegolnie przed startem. dzisiaj lecialem Lufthansa wlasnie i spacerowalem (przed startem i po starcie).
Ignorancja autora nie ma znaczenia i jego oburzenie jest mimo wszystko sluszne jesli prawda jest, ze Rokita odepchnal stewardese.
Argumenty sie skonczyly, ze do resentymentow polsko niemieckich teraz sie odwolujesz?
A jeżeli chodzi o pobicia w Polsce to rzeczywiście u Niemców jest lepszy poziom służb. Podczas procesu Wałęsa - Braun, szef Instytu Lech Wałęsy zaatakował dziennikarza i obecni na sali policjanci NIC w tej sprawie nie zrobili. Wyobraźmy sobie takie coś w Niemczech, nie mówiąc już o USA... a u nas... cisza...
W trakcie startu nie mozna trzymac nic na fotelach i kolanach we wszystkich rzedach. NIe tylko tych w poblizu miejsc ewakuacyjnych.
Spacerowac mozna, ale klasc w szafkach czy siadac na miejscach klasy biznes nie mozna majac wykupione miejsce w klasie ekonomicznej. (no chyba ze trafiasz na up grade w przypadku over booking, ale to juz zupelnie inna bajka)
pomyliles chyba watki, to o czym piszesz nie ma nic wspolnego z tematem i dlatego zostalo wykasowane.
To było do NEOspasmina. A tobie radzę jak śpiewał Perfekt
"myj zęby i idź spać"
Nie kompromituj się chłopie
Jak pan mysli : ile EUR kosztowalo Lufthanse opoznienie lotu jaki spowodowala scysja z p.Rokita?
A czyja to wina? Mogła włożyć Rokicie ten płaszcz do innego schowka i byłby spokój. Opóźnienia by nie było.
Pasazer ma obowiazek zastosowac sie do polecen personelu pokladowego. A skargi moze skladac potem.
Cytuje:
"Na gorze po prawej stronie na czerwono jest definicja bloga. Tam jest wyjasnione czym rozni sie tekst dziennikarski od wpisu na blogu".
W takim razie po co wszem i wobec przedstawiac sie jako dziennikarz takie a takiej gazety/czasopisma skoro z cala surowoscia sie od tego odcinamy?
Po drugie, wynika z tego dziwna sprawa. Mianowicie, znaczy to, ze ni mniej ni wiecej tylko to, ze jako osoba prywatna moze miec Pan zupelnie inne poglady niz jako dziennikarz. Na swoim blogu bedzie Pan biczowal pod pregierzem z cala surowaoscia nazajutrz zas spiewal peany na ten sam temat tyle, ze na lamach prasy i wszystko to podpisane tym samym nazwiskiem. Dziwne nieprawdaz?
A niby dlaczego? Jest jakis obowiazek szukania i czytania wszystkich tekstow Jana Rokity?
Szanowny Panie
czy Pan rozumie to co napisałem i to co Pan napisał????
Kto pisał o wszystkich tekstach Jana Rokity???
Kto pisal o obowiązku szukania i czytania????
Na razie chodziło o trafienie (choćby jednokrotne) na tekst J. Rokity (jakikolwiek), nawet nie przeczytanie.
Wie Pan, od człowieka wykształconego a w dodatku parającego się pisaniem pewna wiedza, ogłada, obycie są wymagane - to świadczy o człowieku. (A po cichu dodam od siebie, że jeżeli nie wiem, nie znam, nie umiem - to siedzę cicho, a nie obwieszczam wszem i wobec żem nieobyty nieuk.)
W notce napisal Pan: "nie ma prawa wejść do biznesowej, nawet po to żeby zostawić tam swoje rzeczy".
Teraz pisze Pan: "Spacerowac mozna, ale klasc w szafkach czy siadac na miejscach klasy biznes nie mozna "
Zaskakujace.
Jesli chodzi o rzeczy na fotelach, powierdzam, ze zakaz dotyczy tylko rzedow z wyjsciem awaryjnym. Latam kilka razy w miesiacu i to wiem. Kropka.
O tym, czy mozna wlozyc bagaze do pustych szafek biznes decyduje zdrowy rozsadek a nie przepisy? I co by Panu zdrowy rozsadek w tej sprawie podpowiedzial?
Mylisz sie. Po pierwsze w Newsweeku, nie wiem jak np. w Naszym Dzienniku, nie ma obowizujacej wykladni jak mamy patrzec na swiat. Zatem od niczego sie nie odcinam. Po prostu zaznaczam, ze jest to moje zdanie. Natomiast informacja o redakcji jest po to, aby bylo wiadomo kim jest autor.
W notce napisal Pan: "nie ma prawa wejść do biznesowej, nawet po to żeby zostawić tam swoje rzeczy".
Teraz pisze Pan: "Spacerowac mozna, ale klasc w szafkach czy siadac na miejscach klasy biznes nie mozna "
Zaskakujace.
Jesli chodzi o rzeczy na fotelach, powierdzam, ze zakaz dotyczy tylko rzedow z wyjsciem awaryjnym. Latam kilka razy w miesiacu i to wiem. Kropka.
O tym, czy mozna wlozyc bagaze do pustych szafek biznes decyduje zdrowy rozsadek a nie przepisy? I co by Panu zdrowy rozsadek w tej sprawie podpowiedzial?
Drogi Autorze, gdybyś swego czasu opisał Nam podróż na W-y Kanaryjskie samolotem (bo wpław raczej ciężko) zamiast raczyć Nas opowieścią taksówkarza cóż On myśli o Kaczyńskim, to może bym i uznał te racje ale skoro taksówkarz wziął górę to ... .
Moze o kilka razy za malo. Polecam zapytac sie kogos z personelu pokladowego przy nastepnym locie, rozwieje watpliwosci. Zakaz dotyczy pasazerow we wszystkich rzedach.
Po drugie spacerowac mozna, ale sparecowac po to aby zostawic swoje rzeczy juz nie. Takie trudne do zrozumienia?
Oboje wiemy, że to nieprawda. A tak przy okazji: pisał Pan coś na ten temat na blogu?
"nie ma prawa wejść do biznesowej, nawet po to żeby zostawić tam swoje rzeczy"
Czy slowo NAWET w tym zdaniu nie utrudnia zrozumienia tego, co jak sie okazuja chcial Pan powiedziec?
Nie musze sie nikogo pytac bo dzis rano widzialem. W Lufthansie.
widocznie stewka spieszyla sie i nie spojrzala dokladnie na Twoje siedzenie przed zgloszeniem przygotowania kabiny do startu. Zakaz trzymania czegokolwiek (wiekiszego typu lapto ,tp bo discman czy gazeta rzeczywiscie jest pewnym wyjatkiem) na kolanach czy wolnych fotelach dotyczy paxow we wszytskich rzedach.
Latam kilka razy w miesiacu od 5 lat. Dzisiejszy lot jest jedynie przykladem. Nie ma takiego zakazu.
Sprawdz i zapytaj sie, a moze czegos nowego sie nauczysz. Zreszta widzialem wsrod komentujacyh osobe pracujaca jako steward w LOT (charakterystyczny nick z forum personelu pokladowego ;) Moze ona rozwieje Twoje watpliwosci.
To jest pieprzenie.Ale jak to u Jasia...nie dziwota.Nie wnikam,czy Rokita ośmieszył się czy nie.Tak trudno zauważyć,że bzdurnego zamieszania z płaszczem,kapitan jednej z największych linii lotniczych, nie potrafił załagodzić(na korzyść pasażera),co pewnie wymagało ociupinki dobrej woli?Nie potrafił,czy NIE CHCIAŁ?
Ktore watpliwosci?
Kapitan nie jest od tego zeby lagodzic napiecia z pasazerami.
Jesli pasazer dymi to bez dyskusji out.
W kwestii trzymania bagazu czy czesci bagazu podrecznego a takze czesci odziezy na fotelach i kolanach paxa w trakcie startu i ladowania.
Z wizzair.com:
"Pasażerowie siedzący w rzędach przy wyjściach awaryjnych muszą mieć co najmniej 18 lat i muszą posiadać podstawową znajomość języka angielskiego. Osoby te muszą być pełnosprawne i muszą być w stanie otworzyć wyjście awaryjne nad skrzydłem w razie wypadku. Pasażerowie muszą uznać się za zdolnych do tego zadania oraz muszą zostać poinstruowani na temat ręcznej obsługi wyjścia awaryjnego nad skrzydłem. W przeciwnym razie zostaną przesadzeni. Bagaż podręczny musi zostać umieszczony w schowku nad siedzeniem podczas startu i lądowania."
Moze ten fragment obudzi jakies watpliwosci u Ciebie?
wiem, ze nie jest to powiedeziene wprost w tym fragmencie ale logika by wskazywala, ze moze jednak mam racje.
To nie tylko płaszcz bym mógł powiesić a i przesiąść się do biznes klasy. :-)
Skad Chrystian Bale wie o panu?
http://www.youtube.com/watch?v=ssoZzNmD0I8&feature=related
No nie żartuj.Ja też żyję z pieniędzy klientów,choc w diametralnie innej branzy niż luftwaffe.U mnie,przy drobnych nieporozumieniach klient ma z a w s z e rację.To nic nie kosztuje i nie jest żadną ujmą.
Przecież sprawa była prosta do załatwienia!Spór był mało skomplikowany.Zrobiłbym tak: delikatnie,zeby też nie urazić pracownicy,zawyrokowałbym ułożenie płaszcza w przedziale biznes(nie było odpowiedniego miejsca w zwykłej klasie).Potem powiedziałbym do Helgi,,"ze już dobrze,ze może miałaś trochę racji,ale jesteśmy poważną firmą,żyjącą z pieniędzy pasażerów,to jakby było trzeba,nawet wziąłbym te okrycia do kokpitu".Tyle.Odrobina dobrej woli i już.Chyba,ze tej dobrej woli brakuje...
Nie zartuj, ze kapitan mialby sie zajmowac rozlokowaniem bagazu.
W samolocie klient nie zawsze ma racje.
Oczywiscie, ze pani mogla polozyc plaszcz tam gdzie bylo miejsce. Ale skoro byla w zlym humorze a Rokita zaczal dymic to zostal slusznie wysadzony.
!
broni kolegów po fachu.
Zlituj sie, nie myl zasad dotyczacych wyjsc ewauacyjnych z zasadami dotyczacymi przygotowania kabiny do startu i ladowania. W kabinie w trakcie lotu na wolnych fotelach, opuszczonych stolikach i na kolanach paxow moga byc rozlozone rozne rzeczy. Natomiast to wszystko musi byc zebrane i umieszczone albo pod fotelem albo w schowku nad fotelami w trakcie startu i ladowania.
Oczywiście nie znam pełnego kontekstu sprawy i wszystkich okoliczności, ale w 90% krajów na świecie instynktownie założonoby, że obywatel ich kraju ma rację.
Niemcy NA PEWNO tak by zrobili.
Zastanawiające jest natomiast, że mnóstwo Polaków ZAKŁADA, że nasz rodak racji nie ma, A NA PEWNO mają ją Niemcy.
Bo w ogóle Niemcy to Niemcy, rację mają z założenia, przed Polaczkami.
Tu sie przede wszystki zaklada, ze istnieja pewne przepisy ktore musi resppektowac kazdy niezalenie od tego czy jest Niemcem, Polakiem, czy Czukcza
Myśle , że tak.... Jechał Pan kiedys sam w przedziale ? Mysle , ze tak.... Wyłozył pan swoje ciało na wolnych fotelach ? Zakładam , że tak choc moge sie mylić...
Czy zapłacił Pan za zajmowanie więcej niz jednego miejsca ? Zakłądam , że nie... Jakby Pan zareagował gdyby rewizor zarządał takiej dopłaty ? Byłby w prawie ? Nie wiem ale gdyby sie uprzeć kuszetki Pan nie wykupił ... Przypuszczam , że potraktowałby Pan go jako idotę a interwencje SOKistów uznałby Pan za .... No właśnie.... Gdyby Pan zareagował inaczej byłbym zdziwiony , że może byc poważniejszy przypadek niz ten rewizor.... No i coby Pan pomyślał o tych , którzy przynaliby rację rewizirowi ? No właśnie....
Widze, ze nigdy nie leciales samolotem, wiec trudno bedzie ci cala sytuacje zrozumiec. Personel pokladowy to nie podniebni kelnerzy ani nie ktos w rodzaju konduktora. To osoby odpowiedzialne za bezpieczenstwo lotu i z ich poleceniami sie nie dyskutuje. Po drugie sa pewne zasady dotyczace rozkladu bagazu w trakcie okreslonych procedur jak start i ladowanie. Prosciej nie umiem.
Czyli nie budzi to twoich watpliwosci?
Troche zenujace, ze musze to pisac ale...
Skoro przy szczegolnych zasadach dot. miejsc przy wyjsciach awaryjnych jest instrukacja o tym, ze trzeba bagaze schowac to, ja wnioskuje, jest tak, ze na zwyklych miejscach nie trzeba?
Logicznie:
Nie ma instrukcji, ze trzeba zapiac pasy bo to nie jest instrukcja szczegolna dot. tego miejsca - pasy trzeba zapinac na wszystkich siedzeniach.
Jest instrukcja dot wieku, jezyka angielskiego i SCHOWANIA BADAZU. To cos szczegolnego dla tych miejsc: na innych moga siedziec dzieci, mozna nie mowic po anglieslku i na innych mozna trzymac bagaz.
Logiczne? Jesli nie, to dlaczego?
I zlituj sie z tymi "paxami" i "stewkami". Skad ta grypsera?
1) Myslisz dwie sprawy czyli szczegolne zasady dla wyjsc awaryjnych oraz ogolne zasady przygotowania kabiny do procedur startu i ladowania.
2) To slang personelu pokladowego - a teraz pomysl skad mam wiedze na temat o ktorym pisze.
Ja nie pisze o zasadach dotyczacych wyjsc awaryjnych tylko o zasadach dotyczacych miejsc przy wyjsciach awaryjnych.
Rozumiem, ze to co napisalem, twoim zdaniem, jest nielogiczne.
Dlaczego?
Dlaczego przy szczegolnych zasadach dot. MIJESC przy wyjsciach awaryjnych jest wzmianka o tym, ze trzeba schowac bagaz na czas startu a nie ma wzmianki o tym, ze trzeba zapiac pasy?
Byles stewkiem?
1. Z opisu wynika, że Niemcy zachowali się dość arogancko
2. Rokita zachował się dość arogancko
3. Dużo szumu mało faktów
4. Rokita jednak złamał prawo, bo kapitan (czy to na wodzie czy w powietrzu) ma prawo pozbyć się/odizolować intruza.
Więc na całej ocenie waży p.4 Niestety bo chyba Niemcy dali popis arogancji a nawet chamstwa.
a nie o bezpieczeństwo... Jęsli miałoby chodzić o bezpieczeństwo to po wypowiedziach osób podróżujacych samolotami , którzy takową grzecznośc odczuli ten personel latający , który tej grzeczności sie "dopuścił" powinien bac sie juz o swoja pracę....
Ale uciekł Pan od moich pytań... Myśli Pan , że nie ma takich rewizorów ? Ja też mysle , że nie cały personel latający jest na odpowiednim poziomie....
Bo przytoczony przez ciebie regulamin zasad zajmowania miejsc przy wyjsciach awaryjnych w samolotach W6 jest zapewne niezbyt dokladnie przetlumaczony z wegierskiego odpowiednika. Zreszta ten regulamin Wizz'a to jest w ogole pewnego rodzaju ewenement ale to juz temat na zupelnie inna dyskusje.
Kim bylem, co robilem, co robia moi znajomi, itp nie jest tematem tego bloga. Choc mozesz pewne rzeczy wynioskowac z tego co jest napisane na gorze po prawej stronie.
Piszesz totalnie nie na temat. Wybacz, ale ta dyskusja nie ma sensu, zwlaszcza ze najwyrazniej nie masz pojecia o tym o czym piszesz.
Racja tyle ze punkt drugi zamienilbym kolejnoscia z punktem pierwszym. Fakt, ze tewke pewnie poniosly nerwy, ale niestety sytuacje sprowokowal Rokita. Z prywatnych doswiadczen moge dodac, ze jest to osoba generalnie mila, ale czesto trudna w kontaktach miedzyludzkich.
PS biore sie za pisanie odpowiedzi na ktore obiecalem udzielic odpowiedzi jakis czas temu ;)
Wyczytałem , że p.Dominika Wielowieyska często korzystała z UPRZEJMOŚCI personelu latającego latając ze swoimi dziećmi. Czytałem też , wypowiedzi osób które swoje okrycie dzieki UPRZEJMOŚCI mogły wieszać nie tam gdzie wg Pana kazały to procedury. Wg Pana ta UPRZEJMOŚĆ mogła zagrozić bezpieczeństwu. Więc ktoś kto takiej UPRZEJMOSCI sie "dopuscił" złamał prawo . To chyba proste ? Czy ktos tak UPRZEJMY powinien dalej "zagrażac" bezpieczeństwu ?
Jak Pan trafi na takiego rewizora prosze nie oczekiwac z mojej strony zrozumienia....
Przekroczyłem procedury ?
W tej swojej stanowczosci jakos czesto zmieniasz zdanie...
Najpierw to ja mialem cos mylic... teraz to pewnie zle przetlumaczone... a wogole to jakis ewenement. Patrz jaki pech... szukalem na slepo w googlach, i od razu wyskoczyl ewenement, ktory potwierdza moje zdanie.
I jeszcze te mile panie, ktore mi zawsze mowia, ze poniewaz siedze na miejscu przy wyjsciu awaryjnym to musze wszystko schowac. Na innych miejscach tego nie mowia. Ewenement.
Może Pan (jestem troche starszy ale jakos krepuje sie tak per 'Ty") zachowa konsekwencję w mysleniu :
pojawiła się cała masa relacji o tym jak personel latajacy "dopuszcza" się grzeczności m.in. wieszając okrycie tam gdzie wg Pana nie pozwalaja procedury. A więc wg Pana dopuszcza się zagrożenia bezpieczeństwa. Awięc popełnia przestępstwo... A więc czy dalej ktos taki powinien w tym fachu pracować ?
Ja rozumiem , że pytanie o rewizora Pana zdenerwowało (pewnie Pan lezy wyłozony udaje , że śpi aby nikt do przedziału nie wszedł) ale pytanie , które zadałem powyżej juz nie powinno...
Wrecz przeciwnie. Caly czas mowie to samo. Dodam, nie mam sily z Toba polemizowac. Wiesz lepiej prosze bardzo, zebys sie tylko nie zdziwl jak kiedys wreszcie wsiadziesz do samolotu.
A jakies argumenty?
Bez uzywania argumentow rzeczywiscie mozna opasc z sil i ograniczyc sie do chamskich insynuacji.
Procedury dotyczace przygotowania kabiny do startu i ladowania. Moze uda ci sie kiedys zdobyc manuala dla FA i wtedy sie dowiesz.
czy uważasz, że położenie płaszcza w luku, w którym jest wolne miejsce powinno skutkować zakuciem w kajdanki i wyprowadzeniem z samolotu?
Oczom nie wierzę... i gratuluję berefleksyjnego akceptowania najbardziej absurdalnych zachowań, byleby byłyby zgodne z obowiązującą procedurą. Może łatwiej Ci się żyje w tym zidiociałym świecie, ale nie powinno to być dla Ciebie żadnym pocieszeniem.
Jan Rokita złamał prawo, a dziennikarze przedstawiają to jako napaść złych Niemców na Polaka.
NIech Pan sie nie przejmuje to pisza dziennikarze a Pana do takich nie zaliczamy...
Nie za polozenie plaszcza. Za klotnie ze stewardesa i niezastosowanei sie do polecenie personelu pokladowego oraz kapitana samolotu. Taka drobna aczkolwiek subtelna roznica.
Jęlsi odjąć loty międzkontynentalne to wszsytkie samoloty tak mają
Wieszanie plaszcza na fotelu, niezastosowanie sie do polecenie stewardesy, popchniecie stewardesy, niezastosowanie sie do polecenia kapitana.
-Osiecki, to jakieś brednie, powiedz teraz w którym miejscu złamał prawo?
Jak sie czyta relacje i zapis dzwiekowy to sie czlowiek dziwi ze ktos tak niepowazny mogl byc traktowany tak powaznie ze byl typowany na premiera, a raz praktycznie rzadzil tym krajem.
Cos niesamowitego, a histeryczny teatralny wrzask "ratujcie mnie, niemcy bija" jako zywo przypomina fragment "uprowadzenia agaty" kiedy rewinski krzyczal pblewany woda "to jest zamach stanu!!!"
Jest to tak zenujace ze az zeby mnie zabolaly.
Cale zajscie trwalo okolo godziny, czyli negocjacje z pasazerem byly wyjatkowo dlugie i bardzo "cierpliwe"... ja bym takiego blazna wyrzucil po 15 minutach.
Kiedy rozum zasypia, budzi się Osiecki.
Generalnie odpowiedziales sobie sam. A tu odpowiedni paragraf z prawa lotniczego
ARTYKUŁ 12
ZACHOWANIE NA POKŁADZIE SAMOLOTU
12.1.
Jeżeli według oceny przewoźnika pasażer swoim zachowaniem na pokładzie samolotu naraża na niebezpieczeństwo statek powietrzny, osobę lub mienie znajdujące się na pokładzie, utrudnia załodze wykonywanie obowiązków, nie stosuje się do poleceń załogi odnośnie ograniczeń i zakazów palenia, spożywania alkoholu i środków odurzających na pokładzie lub zachowuje się w sposób budzący uzasadniony sprzeciw pasażerów, przewoźnik może przedsięwziąć stosowne czynności, które uzna za konieczne, aby powstrzymać takie zachowanie, łącznie z zastosowaniem środków przymusu, usunięciem go ze statku powietrznego po wylądowaniu i odmową dalszego przewozu i przewozów także w przyszłości.
W celu zapewnienia bezpieczeństwa lotu oraz bezpieczeństwa i porządku na pokładzie statku powietrznego dowódca statku powietrznego jest upoważniony do wydawania poleceń wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie statku powietrznego i wszystkie osoby obecne na pokładzie statku są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy.
Przewoźnik zastrzega sobie prawo dochodzenia roszczeń wobec pasażera, który wyrządził szkodę innemu pasażerowi lub przewoźnikowi.
Zapewne Jan Maria Rokita taką technikę stosował wielokrotnie skoro powiesił płaszcze w klasie biznesowej. Nie podejżewam tego czlowieka o bycie damskim bokserem. Bufonowaty to on jest - ale zapewne jego żona ma bardziej krewki temperament. Pani Nelly Rokita jest Niemką i potrafi w tym języku wyartykułować zdania. Obydwie strony sytuacja przerosła. Jestem ciekaw jakby zachowały się niemieckie media gdyby awanturującego się ich byłego polityka wyprowadzono w kajdankach z samolotu LOT. Dodając do tego restrykcje dla dzieci polsko niemieckich w sprawie nauczania języka durgiego rodzica sprawa nie wygląda tak różowo na pierwszy rzut oka.
Czyżby Niemcy już się czują rasą panów?
Jestem ciekaw jakby zachowały się niemieckie media gdyby awanturującego się ich byłego polityka wyprowadzono w kajdankach z samolotu LOT.
Nie wiem z jakiej linii, ale juz wyprowadzili, i to nie bylego ale aktualny posel Bundestagu. Media dosc chlodno o tym relacjonowaly, a Bundestag zniosl imunitet.
Jedna roznica: kajdankow nie bylo, bo z wlasnej woli poszedl
Bardzo to ładnie, a w tym prawie lotniczym nic aby nie ma o odpowiedzialności przewoźnika z zniszczenie ubioru pasażera, za obrzażanie pasażera wyzwiskami przez załogę, i o braku kutury załogi wobec pasażerów. A potem o brutalności załogi i policji wobec pasażera.
Pan to zdaje się uważa, że "Pan" może ze swoim niewolnikiem zrobić po uważaniu, co chce.
Kwestia leży nie w prawach ale kto kogo sprowokował i kto rozpoczął zadymę.
Po pierwsze kupujac bilet zgadzamy sie respektowac przepisy okreslone w prawie lotniczym. Nie zgadzasz sie z nimi, zawsze amsz do wybru pociag, autobus, statek, itp. Po drugi o odpowiedzialnosci przewoznika tez jest tam mowa w przepisach. Tyle, ze Rokita ewidentnie zlamal przepisy
Nie wykluczam, ze Rokita zlamal przepisy.
Ale nie wynika to z przytoczonego przez ciebie artykulu.
Przytoczony artykul jest o PRAWACH przewoznika. Trudno go zlamac pasazerowi. Logicznie by bylo zacytowac artykul o OBOWIAZKACH pasazera.
Jest fragment o tym, ze pasazer ma obowiazki wypelniac polecania kapitana.
Ale podtrzymuje, ze to nie najszczesliwiej wybrany paragraf.
Po pierwsze kupujac bilet zgadzamy sie respektowac przepisy okreslone w prawie lotniczym. Nie zgadzasz sie z nimi, zawsze amsz do wybru pociag, autobus, statek, itp. Po drugi o odpowiedzialnosci przewoznika tez jest tam mowa w przepisach. Tyle, ze Rokita ewidentnie zlamal przepisy
-złamał przepisy bo wcześniej sewardessa złamała przepisy kulturalnego zachowania się wobec pasażerów na pokładzie samolotu. Pan się nie boi że kiedyś to pana spotka?
Załoga trgo samolotu zachowała się odrażająco i bezczelnie, a policja nieniecka to niemalże gestapo. Opublikowano zdjęcia z tego zajścia, nie mam co do tego wątpliwości. A pan bierze ich stronę? Ma pan dobre zadatki na sługę swojego niemieckiego pana.
'Jeżeli według oceny przewoźnika pasażer swoim zachowaniem na pokładzie samolotu naraża na niebezpieczeństwo statek powietrzny, osobę lub mienie znajdujące się na pokładzie, utrudnia załodze wykonywanie obowiązków, nie stosuje się do poleceń załogi odnośnie ograniczeń i zakazów palenia, spożywania alkoholu i środków odurzających na pokładzie lub zachowuje się w sposób budzący uzasadniony sprzeciw pasażerów, przewoźnik może przedsięwziąć stosowne czynności, które uzna za konieczne, aby powstrzymać takie zachowanie, łącznie z zastosowaniem środków przymusu, usunięciem go ze statku powietrznego po wylądowaniu i odmową dalszego przewozu i przewozów także w przyszłości.'
Znakomicie. Przepis ten ściśle wylicza sytuacje, w których załoga samolotu moze interweniować. Który konkretnie z wyliczonych tu przypadków złamał pan J.M.Rokita. zwracam uwagę, że sytuacje w których może zaloga samolotu działać przeciwko pasażerowi jest ściśle wyliczona. Nie ma punktu np. lub w innych przypadkach dowolnie określonych prze3z stewardesse... ;)
Pan J.M.Rokita jest niewinny, nie mieli prawa Go tknąć!
Nie ma żadnych twardych dowodów, a niektórzy już szaleją i żądają głów. Tymczasem...
Kilka zagadek dla premiera Donalda Tuska, Bartosza Arłukowicza i marszałek Kopacz. Pacjent płaci pieniądze do NFZ...
Kilkadziesiąt nowych słów udało się odczytać ekspertom z krakowskiego instytutu Sehna - ustaliło...
Wywiad jak wywiad. Mam wrażenie, że nikt poza Fiszerem nie wie o tym ekspercie i jego pracy.
Czy ty w ogóle czytałaś notkę, którą komentujesz? Przecież pisałem o tym czwartym akapicie.
Informuję, w związku z padającymi zarzutami, że nic nie wycinałem z tej dyskusji. Dużą...
Postawiłaś bardzo konkretne zarzuty. Zatem albo przeprosisz, albo spotkamy się w sądzie.
Co ma współczucie do faktów? Rozmawiamy nie o prywatnej sprawie, ale o katastrofie i jej...
| « | Luty 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | ||||
Jarosław Kaczyński zabrał głos w sprawie Rokity to przynajmniej dziennikarski drobiazg wie co ma pisać . Wy dziennikarze jesteście przyzwyczajeni do chamstwa , więc nie wiecie że na porządnych ludzi może takie zachowanie faszystów z lufthansy wpływać diametrialnie odmiennie niż na ludzi waszej miary .